Autor : Małgorzata Kubicka
Trochę historii
Teoretycznie historia Domu Towarowego Braci Jabłkowskich sięga roku 1884. To wtedy Aniela Jabłkowska założyła mały sklepik z galanterią. Jednak początki tej historii sięgają znacznie wcześniej i znacznie dalej, bo do Cielc pod Kaliszem. Tam działalność gospodarczą prowadził Józef Jabłkowski, pozytywista. Wierzył w słuszność pracy u podstaw i całe swoje życie poświęcał nie tylko na dbanie o rodzinę, ale także o Polskę. Ojciec jedenaściorga dzieci, założyciel pierwszej cukrowni w tak zwanej Kongresówce, a także budowniczy wielu szkół i łódzkiej odnogi Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Wielokrotnie powtarzał, że „każdy zawód jest placówką, na której buduje się Polskę”. Dorobił się majątku, jednak na skutek niesłusznych oskarżeń o oszustwa zbankrutował i musiał przeprowadzić się do Warszawy, gdzie dalszą działalność gospodarczą podjął jego najstarszy syn – Józef junior. To on założył w roku 1880 Towarzystwo Braci Jabłkowskich, które pełniło rolę kasy zapomogowo-pożyczkowej. Każde z rodzeństwa wpłacało do niej niewielką kwotę sześciu rubli rocznie i w sytuacji nagłej potrzeby mogło podjąć tyle, ile potrzebowało.
Jego siostra, Aniela, od 1884 roku prowadziła niewielki sklep z artykułami piśmienniczymi. Tak naprawdę była to jesionowa komoda, stojąca w jednym z pokoi mieszkania Jabłkowskich na Brackiej. W 1888 roku przeniosła interes na ulicę Hożą 8. Zmieniła się także oferta, ponieważ Aniela z pomocą już Józefa juniora zaczęła handlować tekstyliami. Interes jednak nie szedł najlepiej. W 1897 roku brat zainwestował posag swej żony i przeniósł sklep na Bracką 20. Przejął również nad nim kontrolę, otwierając nowy rozdział w jego historii. Nie tylko zmienił lokalizację, ale także profil działalności. Stwierdził, że ludzie będą mieli coraz mniej czasu na wizyty u krawców, zaczął więc oferować nie materiał, a gotowe ubrania. Pomysł okazał się być strzałem w dziesiątkę. Sklep w końcu zaczął przynosić dochody. Wkrótce Józefowi i Anieli zaczął pomagać jeden z młodszych braci, Kazimierz. To właśnie on razem z Józefem w roku 1913 podjął się utworzenia domu towarowego przy ulicy Brackiej 25. 7 listopada 1914 roku nowy Dom Towarowy przy ulicy Brackiej 25 został otwarty. Budynek we wczesnomodernistycznym stylu z elementami neoklasycyzmu zaprojektował Karol Jankowski i Franciszek Lilpop. 7 kondygnacyjny dom (podziemie, parter i 5 pięter) zbudowano w oparciu o szkieletowo-żelbetową konstrukcję, z wykorzystaniem nowoczesnych rozwiązań, takich jak pierwsza szklana winda w Warszawie. Wewnątrz znajdowała się reprezentacyjna klatka schodowa, witraże i sztukaterie Edmunda Bartłomiejczyka.
Dom towarowy był bardzo dobrze zaopatrzony i w 44 sklepach można tam było kupić w przystępnych cenach, praktycznie wszystko, od bielizny, krawatów czy pasmanterii, materiałów i wykrojów, sukni i futer po meble, nie tylko krajowej produkcji, ale sprowadzanej z Paryża czy Wiednia. Ostatnie dwa piętra pełniły funkcje biurowe i magazynowe. W podziemiach mieściły się składy, magazyny i pomieszczenia administracyjne. Firma rozwijała także dział sprzedaży wysyłkowej na terenie Królestwa, Wileńszczyzny, Podola, Ukrainy i Rosji. Można powiedzieć, ze był to pierwszy „dyskont” w naszym kraju. Oferowane w niej towary pochodziły prosto od producentów, co w znacznym stopniu niwelowało ceny i podnosiło jej konkurencyjność. Aby uprzyjemnić zakupy, otwarto na trzecim piętrze kawiarnię, a w sezonie letnim, na tarasie mieszczącym się na dachu, w „Barze pod słońcem”, serwowano kefiry i soki owocowe, propagując idee zdrowego żywienia, zaś na trzecim piętrze grał na stojącym tam pianinie zatrudniony artysta. Dla kupujących drukowano przewodniki z indeksem towarów i wskazówkami, gdzie je znaleźć. Lata międzywojenne to „złoty okres” Domu Towarowego Bracia Jabłkowscy, który stał się swoistym symbolem Warszawy końca belle époque.
W domu towarowym organizowano też pokazy mody i teatrzyki dla dzieci. W kolejnych latach firma nabyła posesje przy ulicy Chmielnej 19 i Chmielnej 21, planując na tych placach rozbudowę domu towarowego, którą uniemożliwia wybuch drugiej wojny światowej. Po wkroczeniu wojsk niemieckich do stolicy dom towarowy działał w miarę normalnie, aż do 26 stycznia 1940 roku, kiedy to magazyn oraz sklep zostały zamknięte. Zgodnie z prawem III Rzeszy rozpoczęto sprzedaż towarów w systemie kartkowym. Podczas powstania warszawskiego gmach służył jako azyl, oddział powstańczy produkował tam amunicję, a w podwórzu prowadzono kuchnię. W wyniku ostrzeliwań zniszczone zostały sufit między czwartym, a piątym piętrem oraz szklany dach nad hallem. Wnętrze wypaliły pożary. Do handlu w gmachu powrócono zaraz po wojnie, jednak 15 maja 1950 roku firmie zakazano handlu, a ówczesny właściciel, Feliks Jabłkowski, trafił do więzienia. Nałożono jednocześnie ogromny podatek od rzekomego „wzbogacenia wojennego”, co doprowadziło do upadku przedsiębiorstwa w 1951 roku. W 1965 roku spółka Dom Towarowy Bracia Jabłkowscy została wykreślona z rejestru handlowego. Wszystkie grunty przeszły na własność skarbu państwa.
W budynku w latach 1951-1970 działał Centralny Dom Dziecka, a w latach 1971-1976 Dom Obuwia. W 1972 roku obiktwoi groziło wyburzenie ze względu na plany poszerzenia ul. Brackiej, które przekreślił jednak stołeczny konserwator zabytków, wpisując dawny dom handlowy Braci Jabłkowskich na listę obiektów zabytkowych. Budynek, przez pewien czas nieużytkowany, popadł w ruinę. W 1984 roku wydzierżawiono go na 40 lat Centralnemu Związkowi Rzemiosła, który w 1992 roku otworzył tu dom handlowy Arka. W 2003 roku budynek zaczął użytkować Traffic Club. Upadek PRL-u przyniósł Braciom Jabłkowskim nadzieję na odzyskanie swojej własności. Już w 1990 roku Jan i Tomasz Jabłkowscy, będący spadkobiercami dawnej spółki, rozpoczęli działania reprywatyzacyjne. Po wieloletnich perturbacjach w 2008 roku braciom ostatecznie udało się odzyskać własność. Firma wróciła do rejestru handlowego pod tym samym numerem, co przed 1950 r., a w 2001 spółka odzyskała kamienicę przy Chmielnej 21 i niezabudowaną działkę obok, pod adresem Chmielna 19, gdzie w 2011 roku powstał budynek o przeznaczeniu biurowo–handlowym – Nowy Dom Jabłkowskich.
Historia zagospodarowania terenu położonego u zbiegu ulic Chmielnej i Brackiej sięga końca XVIII wieku, kiedy to powstał w tym miejscu drewniany cyrk, zwany przez warszawiaków „Szczwalnią” bądź „Hecą”. Cyrk, początkowo cieszący się dużym powodzeniem, stopniowo podupadał, aż wreszcie w 1852 roku został rozebrany.
Kamienica przy Chmielnej 21, która w niewiele zmienionym kształcie istnieje do dziś, została wybudowana w latach 1877-78 przez Izaaka Romberga. To czteropiętrowa, siedmioosiowa kamienica z parą oficyn bocznych. Fasada od strony ulicy Chmielnej, z ryzalitami bocznymi o zdwojonych otworach okiennych, wyróżnia się niskim ostatnim piętrem z zamkniętymi półkoliście okienkami, zestawionymi w triady w partiach ryzalitów i parzyście w części międzyryzalitowej. Balkony wsparte na masywnych, żeliwnych konsolach umieszczono w części środkowej I i III piętra oraz na II piętrze ryzalitów. Nie zachowała się dokumentacja pierwotnego, ozdobnego wystroju fasady i prześwitu bramowego, usunięty przed 1939 rokiem, pozostaje nieznany. Wokół podwórza wznosiły się dwie oficyny – wschodnia czteropiętrowa i zachodnia trzypiętrowa. Klatki schodowe oficyn były drewniane.
Nowy Dom Jabłkowskich przy Chmielnej 19 przylega do historycznego Domu Towarowego Bracia Jabłkowscy przy Brackiej 25. Projekt autorstwa architektów Ryszarda Girtlera i Marii Girtler-Szymborskiej, liczy sześć kondygnacji nadziemnych, przy czym parter przeznaczony jest na usługi, a piętra na pomieszczenia biurowe. Elewacje budynku są utrzymane w skali zgodnej ze starym budynkiem Domu Towarowego. Zastosowano okładzinę z szarego piaskowca oraz z modrzewia syberyjskiego. Narożnik budynku zaprojektowano na planie łukowym, elewacje od ulic Brackiej i Chmielnej łączą się płynnie w całość. Na najniższych kondygnacjach budynku znajduje się dwupoziomowy parking podziemny.
Architektura
Gmach stanął wśród zwartej zabudowy, na nietypowej działce w formie trójkąta. Wykonawstwo powierzono firmie budowlanej F. Mertens i Ad Daab. Architekci, wspomniani już, Jankowski i Lilpop inspirowali się wielkimi francuskimi i niemieckimi domami towarowymi, a szczególnie zaprojektowanym przez Alfreda Messela domem Wertheima w Berlinie. Jednoosiowy, 6-piętrowy gmach o kubaturze 30 782 m3, zbudowano wokół dwóch dziedzińców na rzucie pięciobocznym, zbliżonym do trapezu. Otrzymał on także nowoczesną, żelbetonową konstrukcję szkieletową z ceglanym wypełnieniem, co umożliwiło utworzenie jednoprzestrzennego wnętrza pozbawionego elementów nośnych. Wszystkie kondygnacje otwierały się na hall, który integrował całe wnętrze, dzięki harmonijnemu połączeniu ze sobą czynników konstrukcyjnych i funkcjonalnych, a także był źródłem światła dziennego.
Elewacje budynku skomponowano w formie klasycyzmu – pilastry międzykondygnacyjne tworzyły prostą jedenastoosiową poziomo-pionową siatkę przypominającą ówczesne rozwiązania rosyjskie. Siatkę tę wypełniono oknami i wzbogacono o motywy ornamentyki klasycystycznej. Skrajne osie zostały ponadto lekko zryzalitowane, a całość zwieńczona szeroką attyką, na której, na osi środkowej, umieszczono oszczędną dekorację z motywem muszli. Witryny rozdzielone są pokaźnymi, profilowanymi filarami, a wejście umieszczono we wnęce podpartej dwiema doryckimi kolumnami. Na takie ukształtowanie elewacji frontowej pozwalała parcela szeroka od strony ulicy i zwężająca się stopniowo w kierunku zachodnim.
Na uwagę zasługuje reprezentacyjna klatka schodowa, oświetlona od strony północnej półkolistymi oknami o powierzchni aż 107 m2 z posecesyjnymi witrażami zaprojektowanymi przez profesora warszawskiej ASP Edmunda Bartłomiejczyka, a wykonanymi w pracowni Władysława Skibińskiego, przedstawiającymi wytworne mieszkanki miasta w strojach charakterystycznych dla różnych epok, ptaki, a także motywy roślinne i geometryczne. W obiekcie zainstalowano pierwszą szklaną windę w Warszawie. Autorstwa Bartłomiejczyka są także detale sztukatorskie wewnątrz i na zewnątrz.
Renowacje
Dom Towarowy Braci Jabłkowskich jest remontowany od dawna. Najbardziej spektakularną przemianę przeszedł w 2017 r. przy powrocie do oryginalnej kolorystyki fasady. Zmieniono wówczas kolor z brązowego na szary. Elewacja budynku w wyniku powojennych remontów utraciła bowiem swój pierwotny charakter. Kolorystka brunatno-ugrowa zniekształciła wizualny odbiór, a wtórne tynki zasłoniły fakturę historycznych wypraw. Na podstawie analizy przedwojennych fotografii ustalono, że elewacja była wykończona karbowaną strukturą przypominającą rodzaj tynku kamieniarskiego. Badania stratygraficzne przeprowadzone na fasadzie potwierdziły ślady dawnej struktury, którą zniszczono w trakcie kolejnych remontów. Pod wtórnymi warstwami, znaleziono fragmenty tynku barwionego w masie na kolor szary, o fakturze nakłuwanej, przypominającą fakturę tynku kamieniarskiego, który wiernie odtworzono na fasadzie. Ponadto, w trakcie prac remontowych odkryto obecność miki w tynkach, co również zostało uwzględnione przez wykonawcę prac konserwatorskich. Sztukatorskie elementy dekoracyjne na fasadzie w postaci głów kobiecych, czy żabek oraz ślimaków zostały poddane konserwacji. Konserwacja objęła również elementy metaloplastyki tj. lampiony, zadaszenie nad wejściem głównym.
W 2020 r. odnowiono nie zniszczone podczas wojny witraże oraz świetlik nad hallem głównym, któremu budynek zawdzięcza doskonałe doświetlenie wielopoziomowego wnętrza. Hol główny jest przykryty przeszklonym dachem. Świetlik składa się z trzech pól wypełnionych żelbetową konstrukcją. Każde pole ma piętnaście przeźroczy, a one z kolei szesnaście tafli szkła. Szklenie stropu było w przeszłości już remontowane, jednak przed obecnymi pracami konserwatorskimi aż 80 szklanych tafli było popękanych. Trzeba je było wymienić. Po demontażu szklenia przystąpiono do konserwacji elementów żelbetowych. Oczyszczono je z brudu i farby, naprawiono osłabione elementy, zabezpieczono antykorozyjnie i pomalowano farbą w kolorze kremowym. Sporo pracy wymagały także ściany. Położono nową warstwę tynku oraz wypełniono pęknięcia i szczeliny. Pod stropem, od strony dekoracyjnych witraży, ściany zdobią maszkarony i palmety. Ich finezyjny rysunek został zupełnie zatracony z powodu grubych warstw farb nakładanych podczas kolejnych remontów. Teraz dekoracje zostały oczyszczone.
W 2025 r. kontynuowany był remont wystroju atrium, który dotyczył filarów, balustrad oraz sztukaterii zdobiących balustrady galerii i schodów. Te ostatnie są bardzo bogate w formie – składają się na nie płyciny z wypełnieniem w formie kanelowania, a pod płycinami ciągnie się fryz z dekoracyjnymi motywem ślimaka, liści akantu i kiści winogron. Usunięto wtórne powłoki malarskie z tynków i detali sztukatorskich na wszystkich poziomach ścian atrium, zakonserwowano detal sztukatorski i pomalowano. W trakcie prac odkryto relikty historycznej warstwy malarskiej na dekoracyjnym fryzie sztukatorskim w kolorze czerwieni. Z uwagi na szczątkowy charakter polichromii zdecydowano się na zachowanie jej w formie świadka historii








