Najazd

279

Autor:
Hubert Kossowski

Za wciąż okazywaną przez władzę w stosunku do mnie i podobnych – „niepewnych politycznie” – niechęć, odpłacałem na miarę możliwości działalnością kontrapolityczną. W 1980 r. wziąłem czynny udział w organizowaniu Regionu Mazowsze i byłem delegatem na Zjazd. Podczas stanu wojennego organizowałem opór społeczny nie tylko na poziomie poligrafii i kolportażu. Dosięgła mnie represja SB i rozprawa w trybie doraźnym przed Garnizonowym Sądem Wojskowym. Tzw. „białe plamy” naszej polskiej, zakłamanej historii, stały się polem moich dociekań, sprostowań i publikacji.

Zbrodniczy sowiecki manewr w stosunku do walczącej Warszawy był dla mnie od początku czytelny. Prześladowania AK-owców budziły nie tylko psychiczny sprzeciw. Od 15 września 1944 r. pomagałem matce w obnośnym handlu naftą, która była podstawowym artykułem oświetlenia na terenie całej Pragi. Podczas tej pracy widziałem o wiele więcej nieszczęścia ludzkiego niż tylko własne. O ojcu do 1946 r. nie było jakichkolwiek wieści. Na szczęście przeżył. Spełnił – z rozkazu Komendy Głównej AK – „misję”, przedostając się z ogarniętej powstaniem Warszawy (pieszo, od 18 września 1944 r.) do Szwajcarii. Rodzina była dyskryminowana ze względów politycznych. W 1953 r. po raz pierwszy byłem „klientem” komendy UB MO przy ul. Cyryla i Metodego na Pradze. Za cenę odbycia – jako „ochotnik” – służby w brygadach Służby Polsce uzyskałem możliwość podejścia do egzaminu na studia. Udało się – na krótko. Szkołę Główną Służby Zagranicznej w 1958 r. zlikwidowano za zbyt aktywne działania na rzecz rewolucji węgierskiej i sprawy „Po Prostu”. Zdecydowanie odmówiłem wstąpienia do PZPR i podjąłem pracę zarobkową. Uporem udało mi się – pracując – ukończyć prawo na Uniwersytecie Warszawskim, prawie podstępem uzyskałem pracę w zawodzie. Za wciąż okazywaną przez władzę w stosunku do mnie i podobnych – „niepewnych politycznie” – niechęć odpłacałem na miarę możliwości działalnością kontrapolityczną. W 1980 r. wziąłem czynny udział w organizowaniu Regionu Mazowsze i byłem delegatem na Zjazd. Podczas stanu wojennego organizowałem opór społeczny nie tylko na poziomie poligrafii i kolportażu. Dosięgła mnie represja SB i rozprawa w trybie doraźnym przed garnizonowym sądem wojskowym. Tak zwane białe plamy w polskiej historii stały się polem moich dociekań, sprostowań i publikacji. Historia warszawskiej Pragi i jej okolic do dziś nosi wiele takich znamion.

Hubert Kossowski

Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014
Wydawca: 
Fundacja Hereditas
Objętość: 
125 strony
Format: 
145 mm x 210 mm
Oprawa: 
miękka
ISBN: 
978-83-937739-3-0

Nakład wyczerpany:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj