15.9 C
Warszawa
wtorek, 24 maja, 2022

Śpiewała go cała Warszawa – Mateusz Pasternak o Mieczysławie Foggu

Mieczysław Fogg na tle zabudowy Nowego Światu, l. 60. XX w. (fot. archiwum rodziny Foggów)

Autor: Mateusz Pasternak

To ostatnia niedziela, Tango milonga, Pierwszy siwy włos czy Jesienne róże – te piosenki zna chyba każdy, niezależnie od wieku. Całe bądź we fragmentach, z muzyką bądź tylko jako teksty – do dziś prezentowane są chyba przez wszystkie media, pojawiają się w programach nie tylko muzycznych, w filmach i reklamach. Ulubieńca międzywojennej i powojennej Warszawy – Mieczysława Fogga – którego charakterystyczny liryczny baryton jest obecny w naszej codzienności do dziś, prezentuje na łamach najnowszej STOLICY Mateusz Pasternak.

Ciasne, zadymione pomieszczenie, oświetlone przez delikatne światło lamp karbidowych, jeszcze nigdy nie widziało tylu osób w ciągu jednego wieczora. Ludzie szczelnie wypełniali każdy skrawek wolnego miejsca. Tłok nikomu jednak nie przeszkadzał. Warszawa starała się złapać pierwszy oddech po wojennej zawierusze. Czekała na występ swego ulubieńca

Pomimo niezbyt wytwornych, naprędce skleconych dekoracji atmosfera była podniosła. Z malutkiej scenki rozległ się wreszcie donośny baryton:

Jak uśmiech dziewczyny kochanej

Jak wiosny budzącej się wiersz

Jak świergot jaskółek nad ranem

Młodzieńcze uczucia nieznane

Jak rosa błyszcząca na trawie

Miłości rodzącej się wiersz,

Tak serce raduje piosenki tej śpiew

Piosenki o mojej Warszawie

Któż nie zna tego pięknego szlagieru, który stworzył Albert Harris. Spod jego ręki wyszła zarówno muzyka, jak i tekst. Piosenka natychmiast zyskała status symbolu. Warto wspomnieć, iż autor zastrzegł sobie, że prawo do wykonywania utworu, który został napisany w ostatnich dniach Powstania Warszawskiego, ma tylko jeden wykonawca – Mieczysław Fogg.

Cafe-Bar Fogg mieściła się w latach 1945-1946 pod adresem ul. Marszałkowska 119 (fot. archiwum rodziny Foggów)
Cafe-Bar Fogg mieściła się w latach 1945-1946 pod adresem ul. Marszałkowska 119 (fot. archiwum rodziny Foggów)

Wspomniany na początku występ miał miejsce w marcu 1945 r. w Café Fogg, która mieściła się przy ul. Marszałkowskiej 119. Premierowe wykonanie Piosenki o mojej Warszawie było zarazem pierwszym powojennym występem Mieczysława Fogga. W bieżącym roku przypada 120. rocznica urodzin artysty.

Był jednym z najsłynniejszych polskich piosenkarzy. Szczyt jego kariery przypadł na okres międzywojenny. Znali go i uwielbiali wszyscy, starzy i młodzi, biedni i bogaci. Utwory wykonywane przez Fogga nuciły zarówno wytworne damy, jak urzędniczki czy służące. Pomimo upływu prawie 90 lat jego piosenki w dalszym ciągu są obecne, pojawiają się ich kolejne wersje w nowych aranżacjach.

Muzyka była jego wielką miłością, podobnie jak miejsce, w którym przyszedł na świat. Wielokrotnie podkreślał, że „jest warszawiakiem z dziada pradziada”. To w Warszawie piął się po szczeblach kariery, tu zdobył sławę, na scenach warszawskich kabaretów i sal koncertowych otrzymywał huragany braw, liczne dowody uznania dla swego talentu. Począwszy od wczesnego etapu, kiedy występował w Chórze Dana, aż do uzyskania zasłużonego statusu jednego z najpopularniejszych polskich wykonawców solowych. To na ulicach Warszawy dawał koncerty na powstańczych barykadach, w akompaniamencie strzelanin i kolejnych wybuchów. To wreszcie tutaj znajdował się jego ukochany dom, do którego zawsze wracał z najdalszych zakątków świata. W tym mieście Fogg dożył końca swych dni.

Dom na rogu Freta i Długiej; to tutaj 30 maja 1901 r. przyszedł na świat Mieczysław Fogiel (tak brzmiała oryginalna wersja nazwiska artysty). Od najmłodszych lat przejawiał uzdolnienia wokalne. Nie był jedyną artystyczną duszą  w rodzinie – stryjeczny brat piosenkarza, Aleksander Fogiel, był aktorem, znanym m.in. z roli Maćka z Bogdańca w filmie Krzyżacy Aleksandra Forda z 1960 r.

Przygodę z piosenką rozpoczynał młody Mieczysław w chórze przy kościele św. Anny, potem przyszła niełatwa nauka śpiewu pod okiem wymagających profesorów. Aby móc opłacać drogie lekcje, Fogg śpiewał na weselach i pogrzebach. W 1929 r. zadebiutował na deskach najsłynniejszego przedwojennego kabaretu, Qui Pro Quo, mieszczącego się w Galerii Luxenburga przy ul. Senatorskiej 29. Wystąpił w „fałszywym” hiszpańskim chórze Coro Argentino V. Dano. Zespół ten po pewnym czasie przekształcił się w Chór Dana.

Pogorzelska, Ordonówna, Zimińska,  Dymsza, Tom, Lawiński – Fogg współpracował z największymi gwiazdami II Rzeczypospolitej. Łączyła go z nimi również przyjaźń. Poza wspólnymi występami artyści wspólnie spędzali niemal każdą wolną chwilę.

Co interesujące, już nawet po tym, jak stał się osobą rozpoznawalną, Mieczysław Fogg w dalszym ciągu pracował w PKP, w charakterze kasjera kolejowego. Bycie artystą nie zawsze wiązało się z perspektywą szybkiego zdobycia fortuny. To praca na kolei stanowiła główne źródło utrzymania rodziny państwa Foggów. Posadę urzędnika piastował aż do 1938 r. Był już wtedy powszechnie znanym piosenkarzem, zarówno w Polsce, jak i na świecie. […]

Pełny tekst artykułu w numerze 7-8/2021 STOLICY, s. 60-63

STOLICA lipiec-sierpień 2021

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj