15.9 C
Warszawa
wtorek, 24 maja, 2022

Reprezentacyjne warszawskie siedziby towarzystw ubezpieczeniowych dwudziestolecia międzywojennego na przykładzie trzech realizacji

Autor: Adrian Sobieszczański

Wnętrze sali posiedzeń Towarzystwa Ubezpieczeniowego Prudential / NAC

Tak jak to było w przypadku instytucji bankowych, również towarzystwa ubezpieczeniowe dwudziestolecia międzywojennego dążyły do pokazania za pomocą form i elementów wystroju architektury swojej finansowej potęgi oraz bezpieczeństwa powierzonych sobie pieniędzy.

Architektura i sztuka były wykorzystywane jako narzędzia promocji. Można to dostrzec w projektowanych podówczas siedzibach instytucji, w tym we wnętrzach, gdzie stosowano trwałe i luksusowe materiały wykończeniowe, dekoracje rzeźbiarskie czy malarskie, ale także w emitowanych papierach wartościowych, do których projektowania zatrudniano najlepszych artystów i grafików.

Plac Napoleona z dominantą gmachu Prudential / Polona

Jedną z czołowych inwestycji tamtego czasu, która później stała  się jednym z symboli przedwojennej Warszawy, był wieżowiec Prudential, będący siedzibą brytyjskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego Prudential. Budowa wysokościowca w ścisłym centrum Warszawy wywoływała kontrowersje – było to wprowadzenie w ścisłą zabudowę „City” silnej dominanty i szła za tym obawa zaciemnienia otaczających inwestycję obiektów.

Niebotyk pełnił nie tylko funkcje biurowe, był także luksusowym apartamentowcem. Nowoczesny gmach, będący w chwili oddania do użytku drugim pod względem wysokości budynkiem w Europie, został zaprojektowany przez Marcina Weinfelda, zaś spawano-nitowana konstrukcja była dziełem lwowskiego posła chadecji i pioniera spawalnictwa – Stefana Bryły. Prudential powstawał w latach 1931-1933.

Obiekt zestawiono z dwóch zasadniczych elementów: 16-kondygnacyjnej wieży oraz 7-kondygnacyjnego budynku od strony ulicy Świętokrzyskiej. Pod całym gmachem zaaranżowano dwukondygnacyjne podziemia. Przyziemie gmachu do wysokości pierwszego piętra oblicowano polerowanym czeskim granitem, pozostałą część elewacji pokryto dłutowanym piaskowcem szydłowieckim, częściowo szlifowanym, o grubości płyt ok. 8 cm. Przyziemie zaakcentowano oszczędnym portykiem z czterema zgeometryzowanymi pilastrami. Po obu stronach portyku umieszczono wejścia boczne, nad którymi znalazły się supraporty z płaskorzeźbami odlanymi w brązie. Alegorie dłuta Ryszarda Moszkowskiego odnosiły się do przemysłu i handlu. Lizeny dzieliły elewację wieży na pola, które wypełniono oknami. Dwie ostatnie kondygnacje wieży w latach 30. zajmowało Polskie Radio, gdzie działała eksperymentalna stacja telewizji. W górnej części kondygnacji podziemnej umieszczono pomieszczenia gospodarcze, archiwum i jadalnie pracowników. Na pięciu wyższych kondygnacjach ulokowano pomieszczenia biurowe, drugie piętro podzielone było na małe lokale. Na piętrze szóstym mieściły się małe mieszkania bez kuchni, zaś na wyższych piętrach wieży zaprojektowano obszerne, komfortowe mieszkania.

Płaskorzeźba Ryszarda Moszkowskiego: alegoria handlu, fot. Czesław Olszewski / Muzeum Warszawy
Płaskorzeźba Ryszarda Moszkowskiego: alegoria przemysłu, fot. Czesław Olszewski / Muzeum Warszawy

Przyziemie budynku przeznaczono na biura Towarzystwa Ubezpieczeniowego Prudential. Reprezentacyjne wnętrza uzyskały indywidualny charakter. Przez główne wejście, ulokowane w portyku od strony placu Napoleona, wchodziło się do wyłożonego wapieniem westybulu, z którego przez drzwi wykonane w alpace przez firmę Henryka Zielezińskiego przechodziło się do holu wejściowego. Tu ściany pokryto płytami alabastru. Hol został oświetlony specjalnymi reflektorami, wykonanymi przez firmę Antoniego Marciniaka. Po obu stronach drzwi prowadzących do hali operacyjnej umieszczono grzejniki w alabastrowych obudowach zamkniętych kratami. Centralne ogrzewanie gmachu zostało wykonane przez warszawską firmę Józefa Kamlera. Firma ta wykonała też instalację wentylacyjną.

Drzwi do hali operacyjnej, fot. Czesław Olszewski / „Architektura i Budownictwo”, 1934, nr 9
Hol w wieżowcu Prudential, fot. Czesław Olszewski / „Architektura i Budownictwo”, 1934, nr 9

Najbardziej reprezentacyjny charakter otrzymała hala operacyjna, ze stanowiskami ujętymi filarami pokrytymi kamieniem. Przeszklenia pomiędzy stanowiskami wykonało przedsiębiorstwo robót szklarskich Franciszka Szomańskiego. Ta sama firma kilka lat wcześniej prowadziła prace w reprezentacyjnych wnętrzach Banku Gospodarstwa Krajowego. Oświetlenie w hali operacyjnej poprowadzono w specjalnej rynnie. Dzięki zastosowaniu dwóch warstw szkła mlecznego światło nie rzucało cieni tworzonych przez słupy konstrukcyjne. Na zachodniej ścianie holu umieszczono popiersie marszałka Józefa Piłsudskiego.

Widok na salę operacyjną, fot. Czesław Olszewski / „Architektura i Budownictwo”, 1934, nr 9

Również ściany innych reprezentacyjnych pomieszczeń wyłożono alabastrem oraz wapieniem krajowym, zwanym wówczas „marmurem”. Materiały te zostały użyte także na filarach i posadzkach. Okładziny kamienne były kosztownym materiałem i podkreślały pozycję Towarzystwa. W pozostałych pomieszczeniach ściany pomalowano matowymi farbami olejnymi. Roboty malarskie wykonała firma Krauze i Zajderaan z Warszawy. Meble biurowe, zaprojektowane przez Marcina Weinfelda i jego siostrę Ninę Jankowską, wykonała firma Załęski i Spółka z Warszawy. Wyprodukowano je z orzecha kaukaskiego i palisandru, ale też z gruszy. Na parterze zaprojektowano salę posiedzeń Towarzystwa Ubezpieczeniowego, której ściany pokryto zielonym stiukiem. Bardzo efektownie prezentował się belkowany sufit, z elementami drewnianymi – z gruszy. W tym samym materiale został wykonany stół konferencyjny i 32 fotele, obite ciemnogranatową skórą. Na ścianie na wprost wejścia umieszczono alegoryczny fresk pędzla Wacława Borowskiego. Żyrandole z białego metalu wykonała firma Antoniego Marciniaka. Drzwi w reprezentacyjnych przestrzeniach oraz te wiodące na klatki schodowe powstały w Mechanicznym Zakładzie Stolarskim L. Łuczyniec i Ł. Sobański. Drzwi wewnętrzne w salach obłożono alpaką półmatową. Okucia w drzwiach wykonała firma Bracia Lubert. Pokój dyrekcji Towarzystwa, umieszczony pod przeszklonym dachem, został wyposażony w meble z firmy Załęskiego w Warszawie, fotele dostarczyła firma Thonet-Mundus z Bielska.

Wnętrze hali operacyjnej / NAC
Wnętrze hali operacyjnej, fot. Czesław Olszewski / Muzeum Warszawy

Stopnie i podstopnice w dwóch głównych klatkach schodowych wyłożono wapieniem „Szewce”. W pozostałych klatkach schody były lastrikowe. Balustrady na klatkach schodowych, wykonane z białego metalu, dostarczyła firma Konrad, Jarnuszkiewicz i S-ka. Alpakę zastosowano także w szybach wind, gdzie białym metalem obłożono zarówno konstrukcję żelazną szybów, jak i drzwi dwóch szybów w głównych klatkach schodowych. W budynku zainstalowano w sumie sześć wind, w tym dwie w części wieżowej. Dźwigi zostały wykonane przez warszawską firmę Romana Groniowskiego.

Jedną z najważniejszych instytucji finansowych działających w Warszawie w międzywojniu była Komunalna Kasa Oszczędności, z siedzibą przy ulicy Czackiego. Instytucja miała umożliwiać bezpieczne lokowanie zaoszczędzonych pieniędzy, „rozwijać zmysł oszczędzania, zamarły w czasie inflacji” oraz ułatwiać gospodarowanie kapitałem w sposób bezpieczny – przede wszystkim w sercu Rzeczypospolitej, czyli Warszawie. Otwarcie KKO w budynku na rogu Czackiego i Traugutta nastąpiło 30 września 1925 r. W drugiej połowie lat 30. KKO należała do najważniejszych instytucji finansowych stolicy. Z roku na rok obserwowano jej rozrost. Ulice, przy których znajdował się narożny gmach, nie należały do największych w Śródmieściu, ale snuto plany przedłużenia ulicy Czackiego do placu Piłsudskiego.

Przebudowa prowadzona w 1938 r. w gmachu KKO realizowana była według koncepcji Bolesława Szmidta. Główne prace związane były z wbudowaniem w istniejący obiekt reprezentacyjnej sali kasowej. Oprócz sali trzeba było zaaranżować przedsionek i westybul oraz stworzyć wejście od strony ulicy Czackiego. W wyniku prac powstała sala operacyjna o wysokości przeszło 6 m, z antresolą, która pozwoliła na zwiększenie powierzchni użytkowej. Całość nakryto przeszklonym świetlikiem.

Hala operacyjna KKO przy ulicy Czackiego / „Architektura i Budownictwo”, 1939, nr 2
Hala operacyjna KKO przy ulicy Czackiego / „Architektura i Budownictwo”, 1939, nr 2

Portal od strony ulicy Czackiego wykonano z piaskowca szydłowieckiego. W przedsionku użyto krajowych wapieni („marmurów”). Zostały one zastosowane w obramieniach portali oraz na posadzce i stopniach schodów. Ściany westybulu pokryto alabastrem „Winnica jasna”, zaś cokół i pas przy zetknięciu z sufitem – wapieniem „Dębnik”. Posadzkę westybulu wyłożono wapieniami „Morawica” i „Dębnik”. Ściany najważniejszego pomieszczenia, czyli sali operacji kasowych, pokryto krajowym alabastrem o ciepłym odcieniu „kawowym”. Również lady w sali uzyskały okładzinę kamienną, w tym przypadku użyto wapienia „Barwinek”. Posadzka także została wyłożona wapieniami. Jasne alabastrowe ściany kontrastowały z ciemnymi kanelowanymi kolumnami o barwie oliwkowo-brązowej, przy świetle dziennym przechodzącej w odcień liliowy. Głowice kolumn, w kształcie pierścieni, były z polerowanego mosiądzu.

Hala operacyjna KKO przy ulicy Czackiego, fot. Czesław Olszewski / IS PAN

Portal westybulu wykonano w orzechu krajowym. Drewnem tym fornirowano też drzwi do sali kasowej. Zastosowane materiały były identyczne z tymi użytymi przy wykończeniu sal operacji kasowych Banku Gospodarstwa Krajowego. Zastosowany detal pobrzmiewał echem form klasycznych, był zmodernizowany i zgeometryzowany w duchu epoki.

W końcu lat 20. Towarzystwo Ubezpieczeń Polonia stało się właścicielem nieruchomości położonej u zbiegu ulicy Jasnej i placu Dąbrowskiego. Budynek, w duchu neorenesansu, został wzniesiony w latach 60. XIX w. według projektu Juliana Ankiewicza. W gmachu znajdowało się mieszkanie architekta. W pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości nieruchomość należała do Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej. Projekt przebudowy został sporządzony w 1929 r., prace prowadzono w latach 1930-1933. Projektantami przebudowy byli dwaj uznani architekci warszawscy lat 20. i 30.: Lucjan Korngold i Henryk Blum. Celem prac było podwyższenie budynku o jedną kondygnację, dostosowanie go do nowych potrzeb biurowych, ale z zachowaniem charakteru budynku oraz liczby osi obu fasad. Z elewacji frontowej usunięto dekoracje sztukatorskie oraz boniowanie przyziemi, a całość tej elewacji pokryto płytami piaskowca. Arkadowe okna flankujące wejście od strony placu zamieniono na małe okna o prostokątnym wykroju. Wejście zaakcentowano gzymsem wspartym na spłaszczonych wolutach.

Fasadę zwieńczyły cztery posagi naturalnej wielkości odkute w granicie. Nagie, uproszczone w duchu modernizmu postacie umieszczono w ryzalicie od strony placu, powyżej wydatnego gzymsu kordonowego. Projektantem rzeźb był Franciszek Strynkiewicz, wybitny artysta, autor m.in. kariatydy ustawionej przy wejściu do Urzędu Patentowego w alei Niepodległości. Strynkiewicz wykonał modele w gipsie, zaś w granicie odkuł je Władysław Kącki. Mężczyzna z kotwicą to symbol nadziej, kobieta ze zniczem to Westa, czyli opiekunka ogniska domowego, kobieta z rogiem obfitości symbolizuje dobrobyt, zaś ostatnia postać to Hermes, bóg handlu, opiekun spokoju domowego. Antyczne symbole i postaci świetnie spełniały się jako personifikacje w architekturze siedziby instytucji ubezpieczeniowej.

Hol Towarzystwa Ubezpieczeniowego Polonia, widok współczesny / fot. Adrian Sobieszczański, 2022
Hol Towarzystwa Ubezpieczeniowego Polonia, widok współczesny / fot. Adrian Sobieszczański, 2022

Najbardziej reprezentacyjny charakter otrzymał hol od strony placu Dąbrowskiego. W tylnej jego części utworzono podwyższony podest, poprzedzony marmurowymi schodami. Ściany wnętrza oblicowano żółtą okładziną z trawertynu rzymskiego. Z podestu na piętro prowadziła reprezentacyjna klatka schodowa; stopnie jej schodów obłożono marmurem. Z podestu można było też przejść do korytarzy oraz pomieszczeń biurowych. Prace w holu wykonało biuro inżynierskie Czesława Kłosia, zaś roboty stolarskie – warszawska firma Chojnacki i Milczarek. Układanie marmurów powierzono przedsiębiorstwu Władysława Przecławskiego. Reprezentacyjny charakter otrzymała też klatka schodowa od strony ulicy Jasnej, gdzie znajdowały się biura Assicurazioni Generali Trieste.

Hol Towarzystwa Ubezpieczeniowego Polonia / „Wnętrze”, 1933/34, nr 9

Z pozostałych pomieszczeń indywidualny charakter uzyskała sala posiedzeń zlokalizowana na pierwszym piętrze. Centralne miejsce pomieszczenia zajął 6-metrowy stół z orzecha brazylijskiego i palisandru. Kompletu dopełniały krzesła i fotele kryte skórą wołową i zamszowymi poduszkami. Stół i krzesła zostały wykonane przez renomowaną bydgoską firmę Ottona Pfefferkorna. Firma ta wykonała też krzesła ustawione w holu. Na uwagę zasługiwał sufit pokryty kasetonami z drewna orzechowego. Ze stropem korespondował parkiet z motywem kwadratów obróconych o 90 stopni. Żyrandole wykonała warszawska firma Bracia Łopieńscy. Tu ścian nie obłożono kamieniem, z wyjątkiem występu ściany, za to do dwóch reprezentacyjnych holi nawiązywał kominek obłożny trawertynem. W całym gmachu wprowadzono nowe elementy stolarki drzwiowej. Płycinowe, fornirowane drzwi wykonano ze specjalnie preparowanego drewna sosny.

Przebudowa gmachu przeprowadzona przez Korngolda i Bluma zaowocowała stworzeniem silnego kontrastu pomiędzy surowymi fasadami a funkcjonalistycznymi wnętrzami. Wnętrza te charakteryzowały się umiarem, prostotą oraz mistrzowskim wykonaniem.


Literatura:

„Architektura i Budownictwo”, 1934, nr 4

„Architektura i Budownictwo”, 1934, nr 9

„Architektura i Budownictwo”, 1939, nr 2

G. Mika, Od wielkich idei do wielkiej płyty, Warszawa 2017

G. Rytel, L. Korngold. Warszawa –  São Paulo 1897-1963, Warszawa 2014

Z. Stępiński, Siedem placów Warszawy, Warszawa 1988

I. Szustakiewicz, Architekt Julian Ankiewicz. Nowe fakty z biografii i ogólna ocena twórczości, „Kwartalnik Architektury i Urbanistyki”, 2010, nr 3

 „Wnętrze”, 1933/34, nr 9

J. Zieliński, Atlas dawnej architektury ulic i placów Warszawy, t. 2, Warszawa 1996

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj