15.9 C
Warszawa
wtorek, 24 maja, 2022

Zapomniany witraż w warszawskim hotelu Bristol

Autor: Adrian Sobieszczański

W otwartym jesienią  1901 r. hotelu Bristol  po raz pierwszy na tak  dużą skalę w Warszawie użyto dekoracji secesyjnych. Ich autorem był Otto Wagner jr, który zaprojektował  wystrój części wspólnych  oraz niektórych apartamentów. Najpiękniejszym  wnętrzem stworzonym  przez wiedeńczyka była sala restauracyjna,  zwana Kolumnową. Przestrzeń  o powierzchni 11 x 19,5 m i wysokości  8 m uzyskała secesyjną dekorację  o zróżnicowanych motywach. 

Kolumny wspierające belkę stropową  pokrywała do wysokości 2 m mazerowana boazeria, a powyżej kanelowanie.  Ich kapitele inspirowane  były egipskimi głowicami papirusowymi.  Wokół głowic obu kolumn  umieszczono mosiężne obręcze ze  zwisającymi na fantazyjnie wygiętych  prętach w kształcie łodyg kloszami  o formie przezroczystych kwiatów.  Mniej więcej w połowie wysokości  trzon każdej kolumny ujmowały dwa  ornamentowane mosiężne pierścienie.  Z górnego odchodziły „łodygi”  z zawieszonymi na nich małymi kloszami  w kształcie kwiatów. 

Ściany, podobnie jak trzony kolumn,  były dekorowane mahoniową  boazerią, powyżej której przebiegały  cztery poziome pasy z dekoracją  sztukatorską z wici liści laurowych.  W każdy z czterech poziomych fryzów  wkomponowano rytmicznie  punkty świetlne w postaci wypukłych  mlecznych kloszy. Szeroki fryz  poprowadzono też w wyższej partii  ścian pod bogato zdobionym sufitem,  którego dekorację stanowiły linie  przechodzące przez belkę stropową.  Na belce pomiędzy liniami  umieszczono ośmiopłatkowe kwiaty.  Pierwotnie ściana południowa od  strony dziedzińca miała trzy wysokie  okna o skomplikowanych podziałach.  Przez szerokość okien na wysokości  drugiego sztukateryjnego fryzu przeprowadzono  mosiężne „łodygi” ze  zwisającymi kloszami analogicznymi  do tych z kolumn. Na przeciwległej  ścianie ulokowano bufet, ujęty kolumnami  stanowiącymi kopie podpór  wspierających belkę stropową, odpowiednio  pomniejszonymi. Pomiędzy  kolumnami bufetu rozpięty był ażurowy  mosiężny pas o rysunku identycznym  jak pierścienie z oświetleniem  ujmujące kolumny w centralnej części  sali. W środkową część pasa wkomponowano  tarczę zegara. Poniżej zwisały  klosze w kształcie kwiatów, oświetlające  bufet. Interesującym, a dzisiaj niezachowanym  elementem pomieszczenia,  był balkon dla orkiestry, umieszczony  w zachodniej ścianie. 

Obok bufetu pierwotnie znajdowało  się okno, które wychodziło na  małe podwórze. Jak podają autorzy  monografii hotelu Bristol z 1985 r.,  Ewa Pustoła-Kozłowska i Jacek Pustoła,  w oknie tym umieszczony był kolorowy  witraż o kształcie zbliżonym  do kwadratu, mający za zadanie ukryć  nieciekawy widok na płytkie podwórze;  przedstawiał postacie Japonek  i Japończyków. 

W zbiorach Vien Museum znajduje  się fotografia wykonana w 1901 r.,  przedstawiająca witraż w hotelu Bristol.  Podpis pod zdjęciem wskazuje,  że projektantem tego witraża był Koloman  (Kolo) Moser (1868-1918),  jeden z najważniejszych przedstawicieli  europejskiej secesji. Witraż nie  ukazywał mieszkańców Kraju Kwitnącej  Wiśni, wbrew twierdzeniu  monografistów Bristolu, lecz cztery  postacie kobiece utrzymane w secesyjnej  manierze, o charakterystycznych  fryzurach, podobne do innych przedstawień  obecnych w twórczości Kolomana  Mosera. 

Koloman Moser był malarzem,  grafikiem, projektantem mebli, szkła  i biżuterii. W młodości w tajemnicy  przed rodzicami zdał egzamin do  Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu,  gdzie studiował u takich artystów,  jak Franz Rumpler, Christian Griepenkerl  i Josef Matthias Trenkwald.  W latach 1892-1893 Moser nauczał  rysunku dzieci arcyksięcia Karola Ludwika.  W 1897 r. wraz z Gustavem  Klimtem oraz Josefem Hoffmanem  i Josephem Marią Olbrichem oddzielił  się, czyli dokonał secesji, od  wiedeńskiego Künstlerhaus. Tak powstało  stowarzyszenie Secesja Wiedeńska.  W założonym przez Klimta  i wydawanym przez stowarzyszenie  oficjalnym czasopiśmie „Ver Sacrum”  Koloman Moser był autorem licznych  ilustracji. Do zaprojektowanego przez  Josepha Marię Olbricha Pawilonu Secesji  w Wiedniu wykonał przedstawienia  sów na ścianach bocznych pawilonu.  Był także współzałożycielem  Wiener Werkstätte, czyli Warsztatów  Wiedeńskich, których został dyrektorem  artystycznym. Warsztaty te wyrosły  z potrzeby połączenia rzemiosła  ze sztuką i uczynienia z przedmiotów  użytku codziennego dzieł sztuki. Realizowały  w ten sposób postulat Ottona  Wagnera, że jeśli coś nie jest piękne,  nie może być użyteczne.

Koloman Moser zasłynął także  jako projektant witraża w holu wspomnianego  Pawilonu Secesji. Witraż  w kształcie tonda przedstawiał postać  uskrzydlonej kobiety – geniusza sztuki.  Dzieło zostało zniszczone podczas  wojny. Z zachowanych witraży projektu  Kolomana Mosera największe  wrażenie robi zespół powstały dla  kościoła św. Leopolda (am Steinhof )  w wiedeńskiej dzielnicy Penzing.  Wkład Mosera w sztukę początku  XX w. był niebagatelny. Obecność  jego dzieła w warszawskim hotelu  z początku XX w. niewątpliwie nadawała  realizacji prestiżu. 

Niestety, elementy secesyjnego  wystroju Bristolu nie przetrwały do  naszych czasów. Pierwotny wystrój  wnętrz został zatarty już na przełomie  lat dwudziestych i trzydziestych  XX w., kiedy hotel został przejęty  przez Bank Cukrownictwa. Zmiany  w architekturze i wystroju wnętrz  były dziełem znanego architekta Antoniego  Jawornickiego. Prace związane  z modernizacją obiektu prowadzone  były w latach 1928-1933, kiedy secesję  uważano już za styl

przebrzmiały  i niemodny. 

Prace remontowe w latach osiemdziesiątych  i dziewięćdziesiątych  stworzyły szansę powrotu do form  architektonicznych nadanych wnętrzom  przez Ottona Wagnera jr. Prace  te powierzono Ivanovi Zelence  z Wiednia. Architekt nie odtwarzał  secesyjnej dekoracji w każdym szczególe,  ale inspirował się pierwotnym  wystrojem z początku XX w. Podczas  robót wykończeniowych chciał  odtworzyć również zaprojektowany  w 1901 r. witraż, jednak umieszczenie  go w pierwotnym miejscu było niemożliwe.  Zlecono wykonanie kopii  w rozmiarach 1/3 oryginału, w celu  zamontowania go w przeszkleniu od  strony podwórza w ówczesnej recepcji  zajmującej hol główny. Ivanovi Zelence  udało się w tym celu pozyskać  oryginalne szkło witrażowe z 1901 r.  z wiedeńskiej firmy Geyling. Przedsiębiorstwo  to jest najstarszym w Austrii  tradycyjnym producentem szkła  witrażowego, funkcjonującym od  1841 r. Firma współpracowała niegdyś  ściśle z Wiedeńskimi Warsztatami  i Kolomanem Moserem. Koszt  stworzenia witraża, 75 000 ówczesnych  szylingów, wziął na siebie Zelenka,  który podarował Bristolowi witraż  jako podziękowanie za możliwość  rewitalizacji tego wyjątkowego hotelu.  W ten sposób symbolicznie dzieło  wybitnego artysty powróciło do przestrzeni  Bristolu. Niestety, w 2013 r.  witraż został zdemontowany. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj