11.5 C
Warszawa
niedziela, 25 września, 2022

Gmach Stowarzyszenia Techników

Zdj. Adrian Sobieszczański

Gmach Stowarzyszenia Techników niewątpliwie należy do najbardziej efektownych obiektów warszawskich doby belle époque. Projekt budynku wyłoniono w ramach konkursu. Do realizacji przeznaczono pracę inż. arch. Jana Fijałkowskiego i to jemu powierzono kierownictwo budowy. Prace rozpoczęto 31 lipca 1903 r., a kamień węgielny wmurowano 5 września tego samego roku. Generalnym wykonawcą zostało Biuro Architektoniczno-Budowlane Rogóyski, B-cia Horn i Rupiewicz. Co warte odnotowania, większość środków potrzebnych na budowę gmachu zebrali członkowie Stowarzyszenia, a szereg firm warszawskich zrealizowało prace zupełnie za darmo. I tak, firma Drzewiecki i Jeziorański wykonała projekt wentylacji i centralnego ogrzewania, a firma Martens i Daab dostarczyła neobarokowe drzwi wejściowe. Obiekt do użytku oddano 28 listopada 1905 r., zatem budowa trwała nieco ponad dwa lata. Podobnie jak neobarokowa fasada wrażenie robią wnętrza gmachu przy Czackiego. Hol poprzedza przedsionek z bogatą dekoracją sufitu. W westybulu zaplanowano dwie szatnie, po obu stronach od wejścia. Wyjątkową ozdobą wnętrza jest klatka schodowa z marmurowymi stopniami, prowadząca na wyższe kondygnacje. Balustrada została wykonana przez firmę Henryka Zielezińskiego, która kilka lat wcześniej zasłynęła zrealizowaniem balustrady pomnika Adama Mickiewicza w Warszawie. Po obu stronach schodów znalazły się przejścia do tylnego pawilonu, gdzie znajdowały się pomieszczenia do użytku członków Stowarzyszenia, m.in. jadalnia, sala bilardowa i do gry w karty. Gmach w dużym stopniu wyszedł obronną ręką z zawieruchy wojennej, jednak nie obyło się bez strat we wnętrzu. Największą stratą było zniszczenie plafonu dekorującego sufit nad główną klatką schodową. Dzieło pod tytułem „Odrodzenie – czyli pochód ludzkości przez ogień rewolucji ku lepszej przyszłości” wyszło spod pędzla Stanisława Bohusz-Siestrzeńcewicza.

Hala Mirowska

Pomysł budowy wygodnych i higienicznych hal targowych w Warszawie zrodził się ok. 1880 r.

Bank Handlowy

osiągał niebotyczne obroty, a – co za tym idzie – zyski.

Ulica Ludwika Narbutta

swoją historią mogłaby obdarować niejedną warszawską arterię.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj