15.9 C
Warszawa
wtorek, 24 maja, 2022

Kamienica obok dzwonnicy kościoła św. Anny

Zdj. Zdzisław Marcinkowski / APW

Kamienica obok dzwonnicy kościoła św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu była świetnie wyeksponowana i można ją było oglądać prawie z każdej strony. Dzięki swemu usytuowaniu była często fotografowana. Stanowiła nieodłączny element tej części Krakowskiego Przedmieścia. Datowano ją na początek XVIII w. Najbardziej znanym właścicielem budynku był Filip Campioni. To jego nazwisko dało zwyczajową nazwę kamienicy. Wówczas była zaledwie dwupiętrowym domem z niewielką wystawką. Jeszcze przed 1830 r. kamienica, będąca wtedy własnością złotnika Stefana Neubauera, została podwyższona o jedno piętro. Uzyskała klasycystyczną, skromną fasadę, która w żaden sposób nie „rywalizowała” z przebudowaną przez Chrystiana Piotra Aignera dzwonnicą. Rozebranie kościoła bernardynek i uwolnienie tego terenu pod budowę wiaduktu Pancera przyczyniło się do jeszcze lepszego wyeksponowania domu. W tym czasie na parterze działały lokale usługowe, jak restauracja czy skład brązowniczy Norblinów. Charakterystycznym elementem budynku było zadaszenie kawiarni Pod Dzwonnicą, w której spotykali się artyści, kupcy i studenci. Herbatę podawano w dużych szklankach, a kawę z mlekiem w małych garnuszkach. Powodzeniem cieszyły się drożdżowe ciastka cynamonowe z migdałowym nadzieniem oraz obwarzanki z ciasta półfrancuskiego. Przychodzili tu Cyprian Godebski, Adam Chmielowski czy Aleksander Gierymski. We wnętrzach ozdobionych portretami Stefana Batorego, Tadeusza Kościuszki i Giuseppego Garibaldiego rozmawiano o sztuce i literaturze. Wspomnienie o kawiarni unieśmiertelnił jeden z jej bywalców, Artur Oppman:

„Głupstwo spoglądać w to, co było,
Mokrą od łez źrenicą.
Ale się dobrze gawędziło
W kawiarni Pod Dzwonnicą…”.

Góra Gnojna

jest dziś jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc na Starym Mieście.

Kolumna Zygmunta

W 1644 r. warszawski pomnik zyskał nowe otoczenie.

Bielany w czasach stanisławowskich

W czasach stanisławowskich na Bielany przybywały tłumy mieszkańców Warszawy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj